WITAJ W STREFIE KALENDARZA!

Aby fotografować ptaki, nie trzeba jechać bardzo daleko od własnego domu. Ptaki są w wielu zakątkach naszych miast, dzielnic, parków. Mieszkając w Olsztynie mam to szczęście, że w granicach miasta jest całkiem sporo jezior. Największym z nich jest jezioro Ukiel zwane też Krzywym. Większość jego linii brzegowej jest niezagospodarowana, porośnięta gęstym lasem. Wzdłuż brzegów prowadzą także zarośnięte częściowo ścieżki, naprawdę warte zwiedzenia. Jest tam także typowo miejska część. Plaża, restauracje, hotele, deptaki, ścieżki rowerowe czy pomosty sprawiają, że jest to miejsce dosyć atrakcyjne dla mieszkańców miasta. Dużą popularnością cieszy się ono także wśród prawdziwych gospodarzy tego miejsca, jakim są ptaki. Wśród nich wymienić można kaczki, łyski, mewy, perkozy czy kormorany. Tego typu łatwo dostępne lokacje, gdzie zwierzęta są przyzwyczajone do ludzi, warto odwiedzać regularnie, nie tylko z aparatem. Przed pracą, po pracy, w weekendy czy kiedykolwiek mamy odrobinę wolnego czasu.

 

Kormorany są doskonałymi pływakami. W wodzie czują się nawet lepiej niż ryby, co udowodnione jest przez ich wysoką skuteczność w obżeraniu się ich różnymi gatunkami. Na drodze ewolucji zapłaciły jednak za to dosyć wysoką cenę - nie posiadają one gruczołu kuprowego. Ptaki korzystają z jego wydzieliny rozprowadzając ją po piórach. Zabieg ten nadaje im wodoodporność. Brak gruczołu natomiast jest przyczyną, dla której kormorany tak świetnie pływają ale jednocześnie po udanym polowaniu muszą wysuszyć pióra. Często można je spotkać gdy przesiadują na wszelkiej maści gałęziach czy kołkach wystających z wody rozkładając skrzydła i lekko nimi machając czy po prostu spokojnie siedząc. W takich okolicznościach powstało marcowe zdjęcie. Kormorany wybierają takie miejsca między innymi ze względu na to, że są one dla nich dość bezpieczne - ptak może odpocząć, wysuszyć i uporządkować upierzenie i jednocześnie nie zagraża mu żaden lądowy drapieżnik. Można te ich zwyczaje wówczas wykorzystać fotograficznie. Ostrożnie się zbliżyć i czekać na ciekawe momenty. Tamtego dnia, jak tylko zobaczyłem za oknem jaka jest pogoda, popędziłem nad jezioro z nadzieją, że i wówczas kormorany dopiszą. I tak się stało. Gęsta mgła spokojnie płynąc po jeziorze raz po raz zasłaniała odpoczywające kormorany, ale co jakiś czas się przerzedzała. Akurat tamtego poranka kręciła się też w pobliżu mała grupa łysek. Powoli, ale skutecznie kierowały się w stronę kormoranów. Miałem nadzieję, że mgła nie zgęstnieje, gdy się z nimi zrównają. Jak widać po zdjęciu na marcowej planszy, wszystko się udało. Gęsta mgła za kormoranem wraz z rozmyciem nieostrości ciekawie zagrały i podkreśliły statyczną pozę głównego bohatera.

 

Nikon D500, Nikkor 500mm f5.6, 1/1000s, ISO 1000

Janiak-M-A-20210409MJ5_9417-SharpenAI-motion.jpg
Janiak-M-A-20210420MJ5_1841.jpg
Janiak-M-A-20210414MJ5_0211-SharpenAI-motion.jpg
logo-duze.png